Klasztor tworzy pięć dużych pierścieni, okalających stojący w centrum Krąg Zgromadzenia. Pierwszy pełni rolę muru; ten jest wyższy od pozostałych i gruby na dziesięć stóp. Nosi on ślady wojny, pochodzące jeszcze z czasów rozruchów feudalnych, podczas których zbuntowana gawiedź oblegała klasztor przez długi czas. Na pozostałe składają się: zabudowania gospodarcze, dormitoria i cele mnichów, biblioteka Zakonu, skryptoria, katakumby i refektarze. W samym środku, prócz wielkiej świątyni, znajduje się też wirydaż, posiadający florystyczne zbiory, które zadziwić mogą niejednego botanika.
Niewielka wieś, ot, kilka chałup, spichlerz i plac. Otoczona jest przez pola uprawne i pastwiska, z których się utrzymuje. Ponieważ leży przy głównym trakcie, przyciąga zwykle niemałą ilość przejezdnych - tutejszy sołtys nie lubi jednak podejmować gości, dlatego też zakazał wznoszenia karczem w okolicy. Jeśli będziemy chcieli tu przenocować, to jedynie zdani na łaskę mieszkańców...
Z Sioła rozchodzi się wspaniały widok na płynący na południu Ires i stojący na wzgórzu klasztor pelertynów, z którym wieś utrzymuje przyjazne stosunki. W czasie zbiorów chłopi mogą liczyć na pomoc braci, leczących nosaciznę u bydła i pomagających w okresach głodu. Często niektórzy z nich w zamian przywdziewają habit, by służyć odtąd za rzeką.
Las ten wyrasta w meandrze Iresu, wiosną, kiedy topnieją śniegi, zamieniając się w cuchnące bagno. Nie jest on jednak nieeksploatowany - wręcz przeciwnie, na jego terenach mieszczą się liczne kopalnie torfu, działające w czasie, w którym rzeka jeszcze "trzyma się w ryzach". Lecz stanowią one niewielki odsetek łęgu - im dalej wgłąb, tym las staje się dzikszy...
Oprócz nich na jego obrzeżach znajduje się też kopalnia rudy darniowej - oba miejsca łączy ścisła rywalizacja, podobnie jak ich zatwardziałych właścicieli. Szkoda tylko, że przyszłość lasu, który w najbliższym czasie może stać się polem bitwy, leży poza ich interesami...
Niegdyś było osadą górniczą, później jednak rozrosło się do granic niewielkiego miasta, którym pozostaje do dzisiaj. Większość budynków w Portac zbudowanych jest z rudy darniowej, wydobywanej w pobliskiej kopalni. Miasto leży nad rzeką i posiada własny port, a od strony traktu - także liczne zajazdy. Mimo tego najważniejsza pozostaje kopalnia, ściągająca szukających zatrudnienia robotników, przez co Portac wciąż się rozrasta, powoli wychodząc poza swoje mury.
Siedziba rodu Schwarzengeldów, który wsławił się głównie swoimi kopalniami torfu, mieszczącymi się w pobliskich lasach. Stanowią ją stojący na wzgórzu zamek i podgrodzie, znajdujące się w jego cieniu. To ostatnie otoczono ostrokołem.
Tiarrimat stanowi samo Wolne Miasto Tiarrim, kosmopolityczna stolica Allandornu, oraz okalające je rozległe tereny, złożone z lasów i pól uprawnych, poprzecinanych szeroką wstęgą Iresu. Zapewniają one wyżywienie miastu, dlatego też są pilnie strzeżone; fakt ten z kolei przyczynił się do spadku lokalnej przestępczości, przez co Tiarrimat uznać można za najbezpieczniejszy region w Allandornie... i najbogatszy.
Subfora:
Bramy miasta,
Dzielnica handlu i rzemiosła,
Dzielnica biedoty,
Dzielnica Królewska,
Dzielnica świątynna.
MG:
Mortal One.
Cztery wielkie wrota, wychodzące na cztery różne strony świata. To za nimi kryje się... niewiadoma, o czym wciąż przypominają ogromne koła fortuny, wyrzeźbione nad ich mocarnymi skrzydłami.
Położona w zachodniej części Tiarrim - nad rzeką - dzielnica handlu i rzemiosła jest największą, a zarazem najhałaśliwszą. Toczy się w niej życie miasta za dnia... w nocy jednak ustępując miejsca śmierci.
Smród, bród i ubóstwo - tak najkrócej można zdefiniować tę położoną najdalej na wschodzie dzielnicę. I lepiej przy tym opisie pozostać, gdyż tiarrimski grajdołek ma nam niewiele do zaoferowania poza nożem w gardle i pijacką hulanką.
Znajdująca się w centrum miasta Dzielnica Królewska, jedyna oficjalnie nazwana, ową nazwę wzięła od rezydującego w niej króla. Ma on swój zamek królewski na Wzgórzu, jak na ironię, również Królewskim. I trzeba przyznać, że warunki są tu iście...
Północna część miasta, posiadająca najwięcej terenów zielonych, co sprzyja zadumie. Także tej religijnej. Być może dlatego powstało tu tak wiele świątyń - z których największą i najokazalszą jest tiarrimski Krąg Zgromadzenia - a także osławiona placówka Inkwizytorium.
Włości znanego i poważanego Zakonu, którego patron od wieków zajmuje szczytne miejsce w panteonie Świątyni. Składają się na nie: klasztor Pelertynów, okoliczne pola i sady oraz niewielkie jezioro, nad którym ów klasztor leży. Są to spokojne tereny, wolne od szumowin czy od zgiełku traktu - ten przebiega daleko na północ, bo po drugiej stronie Iresu. Tam też mieści się Sioło Stare, wieś, która - choć oficjalnie nie podlega Zakonowi - uważana jest za jego dominium.
Subfora:
Klasztor Pelertynów,
Sioło Stare.
MG:
Eliasz.